„Ukochany z piekła rodem” by Alek Rogoziński

Uwielbiam kryminały. Jeszcze bardziej uwielbiam doskonale napisane kryminały. A od czasu rozpoczęcia się mojej fascynacji książkami ś.p. Joanny Chmielewskiej poszukuję również tych kryminałów, które, poza intrygującą fabułą, powodują nieopanowane wybuchy śmiechu. Niejednokrotnie w bardzo nietypowych miejscach, bo przecież do poczekalni u lekarza bez książki ani rusz.

Ta książka to genialne połączenie tego wszystkiego, co wyżej wymienionym zostało. Postaci są niezwykle barwne, intryga zawiązana w sposób nieoczekiwany, zakończenie powaliło mnie na łopatki. Ilość wspomnianych już nieoczekiwanych wybuchów śmiechu była zaskakująco duża. Trafność, z jaką Autor opisuje różne babskie i nie tylko zachowania, ilość nagłych zwrotów akcji, pojawiających się nowych okoliczności, płynność narracji i bardzo obrazowe przedstawianie opisywanej rzeczywistości – to wszystko sprawia, że od  książki nie można się oderwać. Wciąga od pierwszej chwili i trzyma do samego końca. Uprzedzam, że jeśli zacznie się czytać w nieodpowiednim momencie dnia, na przykład po południu, albo nawet rano, ale z koniecznością przerwania jej na tak błahą czynność, jak przygotowanie obiadu, grozi to zarwaniem nocy. Względnie przypalonym obiadem, jeżeli się ktoś pochopnie zdecyduje na czytanie w trakcie smażenia, na ten przykład, kotletów. Książkę zdecydowanie będę polecać znajomym, a sama pewnie nie raz do niej wrócę. Jak dla mnie rewelacja!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.