„Ta którą znam” by Małgorzata Warda

Szanowna Pani Małgorzato!

W pierwszych słowach mego listu pragnę serdecznie podziękować, że po raz kolejny nie zawiodłam się na Pani twórczości. Że po raz kolejny mogłam sięgnąć po Pani książkę w ciemno. Acz, nie powiem, z pewną obawą..

Pani książki już wielokrotnie poruszały jakże trudne tematy. Każdorazowo, każda z nich, każda jak jedna, kazała na chwilę się zatrzymać w pędzącym nie wiadomo po co świecie, by na chwilę się zastanowić, jak wiele dzieje się koło nas i jak wiele z tego jest dla nas niewidoczne. Bo nie chcemy widzieć? Nie chcemy słyszeć? Nie chcemy wiedzieć?

Zamiatamy pod dywan. Zamiatamy małe i wielkie nieszczęścia – bo przecież życie toczy się dalej, bo nie możemy się zatrzymać. Bo musimy ogarnąć sytuację w domu po śmierci bliskiej osoby. Bo jesteśmy starszą siostrą, która poczuwa się do odpowiedzialności za siostrę młodszą i ojca, który co prawda pije, ale przecież to jeszcze nie alkoholizm. I nagle, pewnego dnia, bańka pęka. Nagle ktoś ginie. Życie już prawie poukładane na nowo, rozsypuje się jak domek z kart. Nowa sytuacja otwiera stare rany. Budzi stare demony. Szuka odpowiedzi na dawno temu zadane pytania, na które do tej pory nie wybrzmiała odpowiedź.

Pani Małgorzato. Po raz kolejny zatem piszę, ale tym razem nie o samej książce, tylko do Pani – nie wiem, jak Pani to robi. To kunszt jedyny w swoim rodzaju. To sztuka pisać tak, że w środku nocy człowiek powtarza sobie „Jeszcze tylko jedna strona…”. Sztuką jest pisać książki, które są za krótkie. Bo nagle się kończą. Zostają niedopowiedzenia, które powodują, że nadal, mówiąc „młodzieżą”, rozkminiam. Bardzo Pani dziękuję za tę książkę. Dziękuję, że poruszyła Pani kolejny tak trudny temat w tak intrygujący sposób.

Życzę Pani, by jak najwięcej osób sięgnęło po tę pozycję. A sobie po cichu życzę, że już wkrótce wejdę do księgarni i zobaczę Pani nazwisko na kolejnej okładce.

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Anka

P.s. A jak ktoś chce poczytać recenzję, to nie tutaj. Tutaj jedyne, co mogę zrobić, to polecić z całego serca. Bo książka warta jest każdej spędzonej z nią minuty.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.