„Przejęcie” by Wojciech Chmielarz

Kolejna część przygód komisarza Jakuba Mortki. Nie, źle. Nie przygód. Komisarz Jakub Mortka po raz kolejny staje przed trudnym śledztwem. Historia, która zaczyna się lata temu w odległej Kolumbii zaczyna zbierać żniwo w Warszawie. Po raz kolejny Wojciech Chmielarz daje się poznać jako rewelacyjny autor, znakomicie budujący nie tylko postać głównego bohatera, ale i klimat książki tak, że staje się niewiarygodnie wciągającym kryminałem, z tak rozbudowaną fabułą, że czytelnik momentami zastanawia się, jak to możliwe, że to jednak książka, a nie film. Nota bene seria filmów z komisarzem Mortką w roli głównej przyciągnęłaby więcej widzów, niż niejeden pseudosensacyjny film amerykańskiej produkcji. Akcja jest niesamowicie wartka, płynna, spójna, nagłe zwroty nie pozwalają oderwać się od stron, grożąc zarwaną nocą, wszystkie postaci dramatu są świetnie skonstruowane i tak naprawdę nic do końca nie jest w pełni pewne. Znając już dwie poprzednie książki tego autora przypuszczałam, że końcówka będzie mocno zaskakująca. I rzeczywiście tak było. Gratuluję Panu Wojciechowi Chmielarzowi najwyższego poziomu i z niecierpliwością czekam na kolejną książkę.